Zaufanie własnemu dziecku zdecydowanie leży w kwestii rodziców, jednakże nie należy na tym poprzestawać. Patrząc na własne dziecko należałoby zadać sobie jedno pytanie: „Jak ja traktuję własne dziecko i czym to się różni z traktowaniem swoich znajomych czy przyjaciół?”.
Jednym z przykładów tej różnicy jest fakt krytykowania dziecka za każdy błąd, – co prowadzi do budowania w nim niepewności i nie stałości w kierowaniu własnym życiem, dziecko bardzo często wie, że popełniło błąd i musi ponieść karę, ale kara powinna być adekwatna do rangi popełnionego czynu. A czy skrytykowałbyś za coś swojego najlepszego przyjaciela? Odpowiedź brzmi „nie”, bo bałbyś się, że się obrazi, że nakrzyczy itd.
Obydwoje rodziców powinno włączyć w kontaktach ze swym dzieckiem zachowania asertywne, powinni zacząć przewidywać przyszłość i zważać na każde swoje słowo i czyn wobec dziecka. Często zdarza się, że tylko pozornie rodzice wiedzą, że dobrze wychowują własne dzieci, a po bliższym przyjrzeniu się, znajdują błędy i poprawiają je, czują, że dając pewną wolność dziecku, zbliżają się do niego.